Spis treści

Akademia Młodych Dziennikarzy

Wywiad z Panią Bogumiłą Kurzawską

Nauka na wesoło

Jak zostałam laureatką konkursu?

Spotkanie z p. Jarosławem Kretem

Srebrne Pióra

Wyjazd do Wiednia

Festiwal Nauki

Czerwony Kapturek inaczej

55- lecie miasta Luboń

Dzień Dziecka

Sukcesy naszych dziennikarzy!

Frazeologia i matematyka

Wakacje,
znowu wakacje

Do grona redaktorów dołączyli:

Nr 3 maj - czerwiec 2009 r.

Dużo się działo w naszej szkole ! Wszędzie byliśmy. O wszystkim Wam napisaliśmy. Zapraszamy do czytania.

Doskonalimy swoje umiejętności - Akademia Młodych Dziennikarzy

Dnia 28 kwietnia 2009r o godzinie 18.00 w Redakcji Wieści Lubońskich w Luboniu odbyło się spotkanie organizacyjne dotyczące działania Akademii Młodych Dziennikarzy. Na warsztatach będziemy uczyć się pracy w zespole, będziemy przeprowadzać rozmowy ze znanymi ludźmi, poznawać historię regionu u boku doświadczonych dziennikarzy.Akademia ma również pomóc w rozwijaniu wyobraźni, kształtowaniu charakteru.

Na pierwszym spotkaniu omawiana była praca dziennikarzy i gatunki dziennikarskie. Następne warsztaty odbyły się 27 maja 2009r. Dowiedzieliśmy się jak przeprowadza się wywiad oraz jak pisze się artykuł.

Podczas następnych zajęć przeprowadzimy wywiad z piłkarzami Lech Poznań. Ponadto w planach Akademii jest zorganizowanie w miesiącu lipcu półkolonii.

W sprawy organizacyjne warsztatów dziennikarskich wprowadzają nas pani Hanna Siatka i pan Mateusz Pokrywka - dziennikarze Wieści Lubońskich.

Michalina Matuszczak i Kinga Grzebyta, kl.4b

Wywiad z Panią Bogumiłą Kurzawską

Dziennikarz: Dzień dobry. Dziękuję, że zgodziła się Pani udzielić wywiadu. Uczy Pani w naszej szkole przyrody. Dlaczego wybrała Pani ten zawód?

P. Bogumiła Kurzawska: Bardzo lubię obserwować przyrodę, lubię obserwować zwierzęta, prowadzę hodowlę egzotycznych roślin.

Dziennikarz: Czy przyroda była Pani ulubionym przedmiotem w szkole podstawowej?

P. Bogumiła Kurzawska: Gdy chodziłam do szkoły to nie było takiego przedmiotu. Wtedy uczyłam się biologii, geografii, fizyki i chemii.

Dziennikarz: Jakie zwierzęta Pani lubi?

P. Bogumiła Kurzawska: Moimi ulubionymi zwierzętami są ptaki. Szczególnie kosy i sikorki.

Dziennikarz: Czy ma Pani zwierzęta w domu?

P. Bogumiła Kurzawska: Mam dwa psy: Aritę inu i owczarka, kiedyś miałam dwa koty.

Dziennikarz: Czy lubi Pani wycieczki w góry?

P. Bogumiła Kurzawska: Bardzo lubię chodzić po górach. Szczególnie lubię wysokie Tatry.

Dziennikarz: Jakie są Pani zainteresowania, w jaki sposób lubi Pani spędzać czas wolny?

P. Bogumiła Kurzawska:Lubię jeździć na rowerze, uprawiać ogród i czytać ciekawe książki, oglądam też filmy przyrodnicze.

Dziennikarz: Bardzo dziękujemy za rozmowę. Do widzenia.

Wywiad przeprowadziły: Michalina Matuszczak i Dominika Masłowska, kl. 4b

Nauka na wesoło

Ojciec mówi do syna:
-Najlepszym prezentem od ciebie dla mnie będą twoje dobre stopnie.
- Nic z tego tatusiu - już Ci kupiłem skarpetki!


Matematyczka pyta Jasia:
- Co otrzymamy dzieląc osiem na pół?
- To zależy, jak podzielimy: jeżeli pionowo to dwie trójki, a jeżeli poziomo to dwa zera.

Alicja Pawlak, kl.6b

Jak zostałam laureatką konkursu ?

Dnia 4 kwietnia 2009 r. pojechałam z tatą na rozdanie nagród IX Konkursu „Złota Żabka” oraz „Złota Żaba”. Wzięło w nim udział 5 590 uczestników z województwa wielkopolskiego

Weszłam na salę i zajęłam swoje miejsce. Laureatów było ok. 80. Ja startowałam w dziedzinie języka polskiego i literatury, ale oprócz tego przybyli jeszcze zwycięzcy z matematyki. Wszyscy byli podenerwowani, gdyż nikt nie wiedział, które miejsce zajął.

Najpierw przedstawiono osoby oceniające nasze prace, a później ważne osobistości, pomagające przy rozdawaniu nagród. Następnie wymieniono sponsorów. Zaśpiewał jeszcze zespół licealistów i rozpoczęła się uroczystość. Pierwsi nagrody odbierali uczniowie podstawówek z matematyki. Od miejsca 20 do 11. Kolejni byli piąto- i szóstoklasiści z języka polskiego. Wtedy adrenalina skoczyła mi do góry, ręce się pociły, a serce biło tak mocno, że było widać to gołym okiem. Miejsce dwudzieste….szesnaste…jedenaste… na razie nic… Coś podobnego!!! Jestem w pierwszej dziesiątce!!!” Czas na gimnazjalistów. Matematyka…., język polski… matematycy ze szkół podstawowych. Pozycje od 10 do 4 włącznie. Kiedy przeszli do polskiego i literatury, pomyślałam, że zaraz powinno paść moje nazwisko. Dziesiąte….siódme… czwarte…” - i nic, mama chyba zapomniała zadzwonić i potwierdzić moją obecność na gali, bo to nie możliwe, żebym była w pierwszej trójce…”!!!

Najlepsi humaniści…,,Trzecie miejsce zajęła….” Nadal nie ja….”Drugie miejsce zajęła uczennica Szkoły Podstawowej nr 2 w Luboniu - Alicja Pawlak.” Wolno podnoszę się z miejsca… Nie wierzę…. normalnie nie wierzę… Idę osłupiała na scenę, odbieram nagrodę, uśmiecham się do fotografów, jak w transie schodzę z podwyższenia i zajmuję swoje miejsce… Szok… Koniec uroczystości…. Tata mi gratuluje i jedziemy do kawiarni na wielki deser owocowy.

Serdecznie gratulujemy sukcesu

Aktualności

Młodzi dziennikarze spotykają się z panem Jarosławem Kretem

Dnia 23 kwietnia 2009 r. do Lubonia przyjechał dziennikarz, podróżnik i reporter – Jarosław Kret. Młodzi dziennikarze i ekolodzy – uczniowie naszej szkoły należący do tych kół, spotkali się z nim w Domu Kultury przy ul. Jana III Sobieskiego. Wszyscy z dużym zainteresowaniem słuchali jego opowieści.

Pan Jarosław chciał opowiedzieć zarówno o sobie, jak i o swoich podróżach. Usłyszeliśmy, że dwanaście lat był na studiach, ponieważ nie chciał iść do wojska. Studiował egiptologię, archeologię, stosunki międzykulturowe oraz rzemiosło. Po pewnym czasie wyjechał do Egiptu i został tam na rok. Wtedy dobrze poznał historię i kulturę starożytnych Egipcjan.

Jego praca w telewizji zaczęła się w 1993 roku, gdy wrócił z Egiptu. Został dziennikarzem Teleexpressu. Spodobała mu się praca w telewizji, więc nakręcił własny program pod tytułem „Kret na Pogodę”. Stał się bardzo popularnym i lubianym prezenterem pogody w TVP.

Dowiedzieliśmy się, że pan Kret bardzo lubi podróżować i już ponad sto razy był za granicą. Zwiedził Afrykę, Egipt, Madagaskar oraz Ziemię Świętą w Jerozolimie. Tydzień przed przyjazdem do Lubonia wrócił z Indii. Postanowił także opisać w swoich książkach kulturę, zwyczaje i ludzi w tych krajach, gdzie przebywał. Wydał albumy oraz książki.

Po wysłuchaniu tych ciekawych opowieści, pożegnaliśmy pana Jarosława i wróciliśmy do szkoły.

Dominika Masłowska i Kinga Grzebyta, kl 4b

Srebrne Pióra

Dnia 28 kwietnia 2009r. odbył się II Międzyszkolny Turniej Poprawności Językowej: Srebrne Pióra. Gospodarzem imprezy było Gimnazjum nr 2. Naszą szkołę reprezentowały: Estera Kowalska, Weronika Jaźwińska, Alicja Pawlak i Jolanta Zakrzewska, tworząc zwartą drużynę.

Zadania dotyczyły naszego miasta i jego historii, bowiem konkurs wiązał się z jubileuszem 55 -lecia Lubonia. Pojawiła się też gwara poznańska, frazeologizmy, liczebniki złożone, a nawet pisaliśmy list otwarty do burmistrza. Punkty można było zdobyć również dzięki kibicom, którzy mieli zmobilizować zawodników do wprawienia w ruch opon mózgowych.

Zajęliśmy 3 miejsce.

Alicja Pawlak, kl.6b

Konkurs historyczny

Dnia 28 maja 2009r. odbył się finał wojewódzkiego konkursu historycznego dla szkół podstawowych Polska i Polacy w okresie II wojny światowej, organizowany przez poznański oddział Instytutu Pamięci Narodowej oraz Gimnazjum nr 1 w Luboniu. W konkursie uczestniczyły 4 osoby z naszej szkoły: Alicja Pawlak, Weronika Sajnaj i Karolina Majek z kl.6b oraz Darek Matczak kl. 5c. Udali się oni pod opieką p. Marty Krojenki do Gimnazjum nr 1. Byli tam też uczniowie z Poznania, Puszczykowa i Lubonia.

Pytania okazały się trudne, np. trzeba było dopasować daty do wydarzenia, połączyć zdjęcie z nazwiskiem, pojawiło się również zadanie z tekstem, na którego podstawie ułożono pytania (wyrwana kartka z gazety niemieckiej). Na końcu trzeba było napisać o formach walk i oporu w Polsce podczas II wojny światowej.

Chociaż nikt z uczestników nie osiągnął maksymalnej ilości punków, stwierdziliśmy, że udział w konkursie stał się nowym, pouczającym doświadczeniem.

Weronika Sajnaj, kl.6b

Wyjazd do Wiednia

3 maja 2009 roku dziewięcioro uczniów: Weronika Jaźwińska, Zuzanna Matusewicz, Daria Mańczak, Marysia Wieczorek, Ula Pawlak, Zuzia i Maurycy Olejniccy, Eryk Kaliński i Ania Malinowska, pod nadzorem opiekunów: Aliny Malinowskiej, Marty Krojenki i Magdaleny Budziszewskiej wyjechało do Wiednia.

Gdy dojechaliśmy do Kooperative Mittelschule St.Marien - szkoły, z którą współpracuje nasza szkoła, każdy został przydzielony do rodziny, u której mieszkał przez kilka dni. Opiekunowie nocowali w szkole.

Od poniedziałku 4 maja ruszył projekt pt."Living in Viena".

Zostaliśmy podzieleni na grupy. Jedna zajmowała się ozdabianiem szkoły, inna wiedeńskimi kompozytorami, a następna przygotowywała musical i uczyła się tańczyć walca wiedeńskiego. W pierwszej grupie przyklejaliśmy kafelki na ścianę, fugowaliśmy i czyściliśmy je. Grupa zajmująca się wiedeńskimi kompozytorami i muzyką w pierwszym dniu projektu szukała śladów takich kompozytorów jak; Mozart, Hydn, List, Wagner, Bethoven. Drugiego dnia zobaczyliśmy dom Mozarta, trzeciego zwiedzaliśmy tak zwany "Dom muzyki", szkołę - muzeum, w którym zgromadzone zostały futurystyczne instrumenty oraz sprzęt multimedialny odtwarzający różnorodne dźwięki otaczającego świata. Ostatnie dni to zwiedzanie domu Hydna oraz nauka walca.

Nie obyło się bez wyjścia do kina. Poszliśmy na film "Chiuaua z Beverly Hils"(po niemiecku). Zobaczyliśmy też katedrę św. Szczepana i Parlament, płynęliśmy statkiem po Dunaju, zobaczyliśmy pałac Habsburgów, muzeum historii sztuki i historii naturalnej i ratusz. Niezapomniane wrażenia zostaną nam po wizycie w potężnym lunaparku zwanym " Prater" pełnym niesamowitych atrakcji. Jest tu m. in. wielki diabelski młyn ( Riesenrad), z którego można podziwiać całą panoramę Wiednia. Niektórzy z nas wybrali się na wzgórze Kahlenberg. Z tego miejsca król polski, Jan III Sobieski dowodził zwycięską bitwą z Turkami.

W sobotę, w dzień wyjazdu, nie obyło się bez łez. Wszyscy chętnie zostaliby. Myślę, że taki wyjazd jest świetnym sposobem na sprawdzenie swoich umiejętności językowych, poznanie nowych ludzi.

Wizyta w Wiedniu to był bardzo miło spędzony czas, a na pamiątkę powstało zdjęcie.

Sprawozdanie napisała Ula Pawlak z kl. 6b


Szkolny Festiwal Nauki

Dnia 20 mają 2009r. w Szkole Podstawowej nr 2 odbył się Szkolny Festiwal Nauki. Jego główną częścią był Międzyszkolny Konkurs Omnibus Lubonia.

Konkurs był podzielony na kilka etapów, w których brali udział przedstawiciele czterech lubońskich szkół. Zasady wyznaczono proste – trzeba było wykazać się wiedzą ogólną. Pierwszy etap polegał na udzieleniu pisemnej odpowiedzi na zadane pytania. W drugiej części najlepsza ósemka miała za zadanie odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących Lubonia, praw człowieka, Unii Europejskiej oraz wiedzy ogólnej. Pytania w tym etapie były dość trudne i niektórzy uczestnicy nie mogli sobie z nimi poradzić. Do finału, podzielonego na kilka zadań, przeszły 4 osoby: Jakub Tomczak (SP 1), Tomasz Zapłata (SP1), Michał Gil (SP2), Maciej Tomaszyk (SP3)

Pierwszym czekającym na uczestników zadaniem było utworzenie rymów do podanych wyrazów. Podczas tego etapu przybyłym gościom czas umiliły dziewczyny tańczące fenomenalny układ taneczny. Aż dziw, że zawodnicy mogli się skupić na wyznaczonym zadaniu. W kolejnej części finału uczestnicy mieli w odtworzonym fragmencie muzycznym rozpoznać instrumenty i napisać ich nazwy na kartce.

Ostatnim etapem Omnibusa była część matematyczno - geometryczna. W tym zadaniu każdy uczestnik otrzymał siatkę sześcianu, z którego musiał stworzyć inną figurę. Następnie po kolei zawodnicy prezentowali stworzone przez siebie bryły. Zaskakujące było to, że każdy z nich wykonał ostrosłup.

Po podliczeniu punktów nowym Omnibusem Lubonia został Jakub Tomczak z SP1 Gratulujemy!!!

Z naszej szkoły najlepszy okazał się Gil Michał dotarł on do ostatniego etapu, gdzie zajął 3 miejsce.

Konkurs zakończyło wspólne zdjęcie gości, uczestników, jury i prowadzących.

Tego samego dnia odbywały się liczne imprezy towarzyszące. Można było podziwiać wystawę po projektową: Moje spotkanie z kulturą europejską oraz Co ma piernik do wiatraka. Zainteresowanie budziła również wystawa prac plastycznych i technicznych. Wyeksponowane zostały też prace literackie uczniów pt. Luboń słowem malowany.

Zachęcającym do przybycia akcentem okazało się przedstawienie teatralne pt. Czerwony Kapturek inaczej. Przybyłym rodzicom, nauczycielom i uczniom spektakl bardzo się spodobał. Nie da się ukryć, że jego ekologiczne treści wzbudziły podziw.

Jolanta Zakrzewska, kl. 6a

Czerwony Kapturek inaczej

Czerwony Kapturek idzie do babci.

Pojawia się wilk.

Babcia

rozwiązuje problem.

W obecnym roku przypada 55- lecie miasta Luboń. Również nasza szkoła przygotowuje się do tej rocznicy. Poznajemy historię i … sami piszemy

Luboń słowem malowany

[...]

Luboń moim miastem, Luboń mą ostoją,

tutaj mieszkam, tu rodzinę mam swoją.

Przez Luboń strumyk Junikowski się wije.

Na 55 urodziny – niech 100 lat i dłużej,

nasze miasto żyje.

Jolanta Zakrzewska, kl.6a

Legenda o powstaniu Lubonia

Dawno, dawno temu na ziemiach słowiańskich, niedaleko siebie znajdowały się trzy piękne osady. Każda z nich miała swojego przywódcę, a mieszkańcy żyli w pokoju. Dwiema osadami rządzili młodzi książęta, a trzecią władał stary król, mający prześliczną córkę. Stary władca chcąc, aby osady połączyły się wymyślał intrygi. Kazał swej córce zauroczyć książąt. I tak się stało. Oboje się w niej zakochali do szaleństwa. Zrozpaczona księżniczka chciała popełnić samobójstwo, bo myślała, że przez nią wybuchną wojny. Kiedy dowiedziano się o jej zmartwieniach, jeden z książąt – książę Luboń, postanowił opuścić wioskę i wyruszył w daleką podróż, aby w obcych krajach szukać przygód. Dał księżniczce swoją osadę we władanie. Władca z sąsiedniej wioski, poślubił księżniczkę. Młodzi rządzili połączonymi osadami przez wiele lat nazywając uroczyście trzy osady miastem Luboń na cześć księcia, który zrzekł się miłości.

Zuzanna Holewińska, kl.6a

1 czerwca – Dzień Dziecka

Co powiedziano o dzieciach?

Uśmiech dziecka, zapach róż, tęczy barw siedmioro,
rzeczy te wszystkie z jednej swój początek biorą.

Jan Lemański (1866 – 1933)

Kiedy śmieje się dziecko – śmieje się cały świat.

Janusz Korczak

Dziecko jest księgą, którą powinniśmy czytać i w której powinniśmy pisać.

Peter Rosegger

Dziecko i dzieciństwo to wyjątkowa łaska.

Charles Peugy

Jeszcze dzieci, a już dorośli - 5 patentów na udaną randkę

1. Uwaga na ciuchy

Randka to nie pokaz mody. Musisz wyglądać na pewnego siebie. Nosisz na co dzień dżinsy i bluzę z kapturem? Na randkę ubierz się w takie same ciuchy, tylko zadbaj o ekstra dodatki i ładny zapach.

Dobra rada: wyglądaj normalnie, ale schludnie. Unikaj strojenia się.

2.Dyskretny zapach

Najgorsze, co możesz zrobić przed randką to wylać na siebie perfumy. To jedynie dobre, jeśli chcesz odganiać od siebie komary, a na udaną randkę wtedy nie licz.

Dobra rada: dla dziewczyny – delikatny makijaż, dla chłopaka – czyste paznokcie. Unikaj przesady.

3. Właściwe miejsce

Jeżeli to ty zapraszasz na randkę, to dobrze się zastanów wybierając miejsce. Na pierwszą randkę idealna jest domówka u znajomych, kręgle lub wspólna przejażdżka na rolkach. Dlaczego? Będziecie wśród ludzi, więc nie poczujecie się skrępowani, ale równocześnie warunki będą na tyle kameralne, by swobodnie ze sobą rozmawiać.

Dobra rada: jeśli nie masz kasy, weź ze sobą coś słodkiego i idźcie razem na spacer.

4. Temat rozmowy

Kiedy podczas randki zapada milczenie, marzy się o tym, żeby zwiał nas gdzieś podmuch wiatru. Cisza jest fatalna! Fajnie milczy się dopiero na kolejnych etapach związku. Pamiętaj możecie gadać o szkole, rodzicach, filmach, znajomych.

Dobra rada: przygotuj sobie kilka tematów, które możecie obgadać. Unikaj rozmów o byłych facetach/ dziewczynach i chorobach skóry.

5. Odpowiednie pożegnanie

Odprowadzić do domu czy nie? Pocałować czy nie? A teraz odpowiedzi na te pytania. Odprowadzić dziewczynę pod dom porządny chłopak powinien. Jeżeli naciska ona, żeby rozstać się natychmiast w miejscu, w którym akurat stoicie, to raczej nie licz na kolejne spotkanie. Na pierwszej randce cmoknięcie w policzek jest bezpieczne.

Dobra rada: daj do zrozumienia osobie, z którą jesteś na randce, że chcesz się jeszcze spotkać, mówiąc: Musimy to kiedyś powtórzyć! Unikaj ustalenia terminu kolejnej randki zanim skończy się pierwsza.

Opracowanie: Kinga Grzebyta, kl.4b

Dzień Dziecka widziany oczyma Dzieci

1 czerwca – Dzień Dziecka - to taka fajna data w kalendarzu. Tego dnia każde dziecko powinno być radosne.

Dzień Dziecka w naszej szkole był dniem wolnym od lekcji. Odbyła się szkolna Olimpiada Sportowa, później wykonywaliśmy w klasach plakat pt. Szacunek. Aby ten dzień był jeszcze bardziej pogodny byliśmy wesoło przebrali. Ja przebrałam się za uczennicę w stylu Pippi – miałam śmieszne tenisówki i pończochy, spódniczkę - ogrodniczkę zapiętą tylko jedna szelką, a na głowie dwie kitki z ogromnymi czerwonymi kokardami. Moje koleżanki i koledzy również się poprzebierali. Najbardziej podobał mi się Bartek, który udawał Czerwonego Kapturka. Dzień w szkole minął nam bardzo miło i słodko !!! – Jakub miał urodziny i częstował nas cukierkami. Co dobre to się w szkole szybko kończy, ten dzień też szybko się zakończył, ale zakończył się niespodzianką… Nasza Pani w imieniu swoim i Rodziców zaprosiła nas na lody. Tego dnia lody były najsmaczniejsze!!!

Ale co działo się w domu? Okazało się, że moja mama jest dzieckiem!!! I w Dzień Dziecka postanowiła iść do moich Dziadków na kawkę. Poszła sama. Zdziwiłam się i zbuntowałam - a ja? Mama powiedziała, śmiejąc się z mojego oburzenia, że 1 czerwca to nie dzień wnuczki… miała rację!

Weronika Młynarczyk, kl. 4b


Sukcesy naszych dziennikarzy !

Dnia 19 mają 2009r. nasza redakcyjna koleżanka – Dominika Masłowska z kl. 4b zdobyła I miejsce w Konkursie plastycznym organizowanym przez Bibliotekę Miejską w Luboniu. Serdecznie jej gratulujemy i chcemy dowiedzieć się czegoś więcej na temat jej zainteresowań i zdolności plastycznych.

Z Dominiką rozmawia Kinga Grzebyta.

Kinga: Czy jesteś zadowolona z I miejsca w konkursie?

Dominika: Jestem bardzo zadowolona, nie co dzień zdarza się wygrana w konkursie.

Kinga: Czy zauważyłaś, że masz zdolności plastyczne?

Dominika: Zauważyli to moi Rodzice.

Kinga: Czy Twoi Rodzice mają wpływ na Twoje zainteresowania?

Dominika: Oczywiście, mają duży wpływ, gdy rysuję w wolnych chwilach, to najczęściej dla nich.

Kinga: Czy chciałabyś udzielić jakiejś rady naszym czytelnikom?

Dominika: Tak! Pamiętajcie – nie należy tracić wiary w siebie i trzeba rozwijać swoje pasje.

Kinga: Dziękuję za rozmowę i jeszcze raz gratuluję.

Frazeologia i matematyka?

Co wspólnego ma frazeologia i matematyka. Okazuje się, że jednak dużo. Patrząc na rysunki policzymy wspólnie do dziesięciu. Zapomnieliśmy o jednej liczbie? Czy wiecie która brakuje?

Ilustracje wykonali: Ola Tórz, kl.5a; Wiktoria Drozdowska, kl. 5a; Krzysztof Waśko, kl. 5a; Kinga Gronek,
kl.5a; Kinga Grzebyta, kl. 4b; Michalina Matuszczak, kl.4b.

Czy frazeologia opanowała jeszcze inne przedmioty szkolne dowiecie się w następnym numerze.

Znajomość frazeologii będzie nam potrzebna na wakacjach! U Kasi się to się sprawdziło na sto dwa!

Kasia była w siódmym niebie po tym, jak rodzice przeprowadzili z nią rozmowę w cztery oczy na temat letniego obozu. Lubi ona ruch, dlatego wyjazd w góry okazał się dla niej strzałem w dziesiątkę.

Przed wyjazdem dziewczyna odwiedziła babcię i ogoliła ją do zera z zaskórniaków, jakie babcia trzymała w skarbonce. Dziadek również dał jej drobne pieniądze, więc upiekła dwie pieczenie na jednym ogniu. Mama nie chciała kupić córce nowego plecaka na wyjazd, ale na szczęście tata wtrącił swoje trzy grosze i mama w końcu uległa. Z nowym plecakiem i zaskórniakami w kieszeni uradowana Kasia skoczyła na jednej nodze do pociągu i ruszyła na obóz.

Na początku wyjazdu czuła się jak piąte koło u wozu, bo nikogo nie znała, lecz gdy przyjaźnie nawiązały się, czas mijał wspaniale. Górskie krajobrazy podziwiała z zachwytem. To był ósmy cud świata. Nawet dało się przymknąć oko na niedobre jedzenie ze stołówki i złą organizację niektórych zajęć. Z młodzieżą jechało kilku opiekunów, ale wiadomo – gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść.

Michalina Matuszczak, kl.4b

Bartosz Błażejak, kl. 4b

Wakacje, znowu wakacje


Nasza dziennikarka Julia Jewstard zapytała: Dokąd chciałabyś/chciałbyś pojechać na wakacje?

Chciałbym pojechać do Egiptu nad rzekę Nil i dowiedzieć się jak żyją Egipcjanie.

Hubert 12 lat

Chciałbym polecieć samolotem do Wielkiej Brytanii. Mam nadzieję, że uda mi się zwiedzić całe to państwo.

Adrian 12 lat

Chciałbym pozwiedzać wszystkie urocze wysepki Chorwacji.

Adam 12 lat

Chciałbym pojechać do Pragi i zobaczyć małe kamieniczki.

Staś 11 lat

Chciałabym pojechać nad Morze Bałtyckie i do Egiptu.

Monika 11 lat

Chciałbym zwiedzić całe Mazury.

Piotr 10 lat

Chciałabym pojechać do Albanii

Kasia 12 lat

Chciałbym pojechać do Danii do Disneylandu.

Dominik 12 lat

Przykazania na wakacje:

1. Baw się w miejscach do tego wyznaczonych

2. Unikaj rozmów z nieznajomymi.

3. O wypadkach powiadamiaj dorosłych.

4. Staraj się podejmować trafne decyzje.

5. Bądź odpowiedzialny.

6. Pomagaj innym.

7. Dbaj o swoje zdrowie.

Życzymy dużo radości i jeszcze więcej zabawy na wakacjach oraz wiele szczęśliwych chwil i powrotów w zdrowiu do domu.

Redakcja

I jeszcze wakacyjny humor

Przychodzi Jaś ze świadectwem do domu i bardzo zadowolony pokazuje ojcu:
- Dlaczego się tak cieszysz – pyta ojciec – przecież na świadectwie masz trójki i dwójki?
- Jeszcze tylko bicie i już wakacje – odpowiada Jaś.

Inter – odgłosy z Cieszkowianki - Stopka redakcyjna

Adres redakcji: Szkoła Podstawowa nr 2 im. Augusta hr. Cieszkowskiego

ul. Żabikowska 40, Luboń

Redaktor naczelny: Kinga Grzebyta z kl.4b

Zastępca redaktora: Michalina Matuszczak z kl.4b

Komitet redakcyjny: Julia Jewstard z kl.5b, Weronika Młynarczyk z kl. 4b, Alicja Pawlak z kl.6b,

Urszula Pawlak z kl.6b, Jolanta Zakrzewska z kl.6a,

Zuzanna Holewińska z kl.6b, Dominika Masłowska z kl.4b

Oprawa graficzna: Dominik Buchting z kl.5b

Korekta i skład komputerowy: Alicja Walenciak – Galińska.

Do grona redaktorów dołączyli:

Dominika Masłowska kl. 4b

Dominik Buchting kl. 5b

Zapraszamy chętnych do współpracy!

Dziękujemy za współpracę uczennicom klas szóstych: Alicji Pawlak, Urszuli Pawlak, Jolancie Zakrzewskiej i Zuzannie Holewińskiej.

Życzymy im sukcesów w gimnazjum.