Spis treści

→ Rozpoczęcie nowego roku szkolnego

→ List do Niguaise

→ Pożegnanie lata z Cieszkowinką

→ I ja tam byłem ...

→ Moje wrażenia po obejrzeniu przedstawienia

→ Zielona szkoła

→ Humor

→ Wiadomości sportowe

→ Jesienne wycieczki

→ Kleks

Nr 9, wrzesień – październik 2010r.

Tanecznym krokiem na stołach

rozpoczęliśmy nowy rok szkolny ! ! !

Magdalena Różańska, kl.5b



W lipcu 2010r. otrzymaliśmy list z Kamerunu od Niguaise

Garoua-Boulaï, 20/06/2010

SZKOŁA KATOLICKA ŚWIĘTEGO PAWŁA

GAROUA-BOULAI

(KAMERUN)

DO UCZNIÓW Z SP2

KOŁO MŁODYCH DZIENNIKARZY (POLSKA)


Otrzymany od Was list sprawił mi wielką radość. Pokazałam go moim dziadkom ze strony mamy i byli bardzo zadowoleni.

Mieszkamy w Garoua-Baulaï, małym mieście położonym we wschodniej części Kamerunu, w odległości około 540 km od stolicy Joaunde, prawie na granicy między naszą Republiką, Republiką Środkowoafrykańską i Republiką Czadu. Stolicą naszego regionu jest Bertoua. Aktualnie mamy porę deszczową oraz okres wzmożonych prac w rolnictwie.

W tym roku miałam w szkole niemal same dobre oceny i chciałam Wam z całego serca podziękować.Modlę się do Boga Wszechmogącego za Was. Wraz z moim młodszym braciszkiem jesteśmy pełnymi sierotami. Dziękujemy za naszą kochaną siostrę Lidię, która cały czas się nami opiekuje.

Mieszkamy u naszego dziadka ze strony mamy, niedaleko szkoły.

Módlcie się za nas do Pana Boga, my za Was też będziemy się modlić.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie,

/-/ Ni Quaise

Sprawdź swój francuski! List od Niguaise w oryginale tutaj>>

Pożegnanie lata z Cieszkowianką

W piękną, słoneczną sobotę, 25 września 2010 roku odbył się w naszej szkole VII Festyn rodzinny Pożegnanie lata z Cieszkowianką, którego główną ideą było zachęcenie do wspólnego spędzania czasu uczniów i ich rodziców.

Uroczyste otwarcie festynu, którego dokonała Pani Dyrektor naszej szkoły w towarzystwie przewodniczącej Rady Rodziców i przedstawiciela Urzędu Miasta Luboń nastąpiło o godz. 14:00.

Jak co roku każda klasa musiała przygotować swoje stoisko. Tym razem miały zostać zaprezentowane konkretne regiony naszego kraju np. klasy piąte, do której ja uczęszczam, musiały zaprezentować region mazowiecki, inne wielkopolski i małopolski. Okazało się, że był to wspaniały pomysł, ponieważ każde stoisko miało swój indywidualny klimat. Wszystkie były niesamowicie barwne, przystrojone regionalnymi ozdobami, plakatami przedstawiającymi zabytki tych regionów albo znanych nam ludzi. Poza tym na każdym stoisku znalazły się różnego rodzaju przedmioty, gotowe lub wykonane ręcznie, wspaniałe domowe wypieki naszych kochanych mam i babć, sałatki oraz wiele innych smakołyków, które w każdej chwili można było nabyć za wcześniej kupione żetony.



Na festynie nie zabrakło też części artystycznej, która odbywała się na scenie zlokalizowanej na boisku. Można było posłuchać pięknych piosenek w wykonaniu naszych koleżanek i kolegów, popatrzeć na występy zespołów tanecznych, jak również obejrzeć przedstawienie przygotowane przez nauczycieli naszej szkoły. Najpiękniejsze było to, że w festynie uczestniczyły całe rodziny, bawiły się dzieci, młodzi, starsi, po prostu wszyscy.

Myślę, że każdy mógł znaleźć dla siebie coś miłego. Na przykład nasi rodzice mogli uczestniczyć w licytacjach, które przysparzają dużo emocji, uczniowie natomiast mogli brać udział w różnego rodzaju konkurencjach sprawnościowych zdobywając punkty dla swojej klasy. Poza atrakcjami odbywającymi się na świeżym powietrzu, wewnątrz szkoły, na sali gimnastycznej można było kibicować naszym wspaniałym rodzicom i nauczycielom, którzy rywalizowali w meczu piłki siatkowej. Zwycięzcami tego meczu zostali nauczyciele, ale trzeba przyznać, że rodzicom nie brakowało woli walki. Walczyli do samego końca.

Dzięki wspaniałej pogodzie i cudownej organizacji, ani się nie spostrzegłam jak zaczęła zbliżać się godzina 19:00, a to oznaczało, że nasz festyn dobiegł końca.

Uważam, że każdy, kto chociaż przez chwilę mógł uczestniczyć w nim, bawił się wesoło i nie opuścił terenu szkoły bez uśmiechu i zadowolenia.

Ja tam cały czas byłam i naprawdę świetnie się bawiłam.

Dorota Małecka kl.5b

I ja tam byłam( -em) i świetnie się bawiłam(-em)

Projekty trwały 3 dni. Podczas nich robiłam album o Wielkopolsce, malowałam kamieniczki poznańskie do ozdoby naszego stoiska na festyn oraz album o Fryderyku Chopinie. W przerwach często robiliśmy próby do naszego przedstawienia o historii poznańskich koziołków.

Na festynie byłam wraz z moim tatą. Wydaje mi się, że nasze stoisko było jednym z najładniejszych.

Sądzę, że za rok będzie tak samo wesoło i ciekawie.

Ola Michalak, kl.4d

Prace projektowe w klasie 4d



Od 22 września brałem udział w projekcie szkolnym, podczas którego razem z kolegami robiłem różne prace plastyczne na festyn rodzinny. Przyozdobiliśmy nimi nasze stoisko.

Podczas festynu dobrze się bawiłem, obejrzałem przedstawienie nauczycieli i mecz siatkówki nauczyciele contra rodzice.

Po zakończeniu festynu wróciłem do domu bardzo zadowolony.

Michał Fręśko, kl 4d



Na festynie bardzo mi się podobało. Było ciekawie, ponieważ mogłem brać udział w różnych konkursach i zabawach. Także miałem możliwość zakupu interesujących artykułów. Miło spędziłem czas wśród grona przyjaciół.

Filip Wesołowski, kl. 4d.



W sobotę w naszej szkole odbył się Festyn Rodzinny. Na tym festynie było dużo atrakcji dla dzieci.

Brałem udział w licytacji koszulki z autografami piłkarzy Lecha Poznań. Ponieważ bardzo mi na niej zależało, wyjąłem ze skarbonki wszystkie moje oszczędności. Niestety nie udało mi się wygrać tej licytacji. Byłem z tego powodu bardzo smutny.

Na pocieszenie wspinałem się po ścianie wspinaczkowej. W loteriach fantowych wylosowałem szklankę oraz maskotkę kangura, a tata zabrał mnie i mojego brata na lody. Poprawiło mi to mój humor.

Na stoiskach było pyszne jedzenie i napoje. Festyn bardzo mi się podobał. Chciałbym, żeby jeszcze się powtórzył.

Maciej Rumiński kl. 4d

Moje wrażenia po obejrzeniu przedstawienia

Dnia 25 września 2010r.odbył się w Szkole Podstawowej nr 2 VII Festyn rodzinny Pożegnanie lata z Cieszkowianką. Jak co roku festyn cieszył się wielkim zainteresowaniem. Oprócz przygotowanych stoisk, gier, zabaw sportowych było wiele innych atrakcji.

W centralnym punkcie boiska stała ogromna scena, na której odbywały się pokazy taneczne i popisy wokalne uczniów.

Jednak dla mnie najciekawszym punktem programu było przedstawienie współczesnej wersji legendy o smoku wawelskim w wykonaniu nauczycieli. Grono pedagogiczne zgromadziło przed sceną niewyobrażalną ilość widzów, którzy byli zachwyceni występem. Dotychczas większość z nas uważała, że nauczyciele są surowi, bezwzględni i bez poczucia humoru. Jednak po obejrzeniu przedstawienia wszyscy zmienili zdanie. Widzowie nie tylko zainteresowali się treścią spektaklu, ale również pomysłowymi strojami. Niektórych nauczycieli trudno było rozpoznać.

Występ bardzo mi się podobał i nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Zresztą aktorzy występujący na scenie rozbawili całą, tak licznie zgromadzoną publiczność. Nauczyciele zrobili na mnie ogromne wrażenie. Myślę, że są to naprawdę normalni, sympatyczni ludzie, którzy też potrafią się bawić i mają poczucie humoru. A ten występ był tylko tego dowodem. Występ zakończył się gromkimi brawami, a widzowie jeszcze długo po nim opowiadali o swoich wrażeniach.

Czekam z utęsknieniem na kolejny taki występ nauczycieli w przyszłym roku.

Magdalena Różańska, kl.5b

Ach! Te puszki aluminiowe

rys. Magdalena Różańska, kl.5b

Piszą uczestniczki Zielonej szkoły: Magdalena Różańska i Gabrysia Raczkowiak, uczennice klasy 5 b

Zielona szkoła w Wólce Milanowskiej
w Górach Świętokrzyskich

Szkoła Podstawowa nr 2 w Luboniu została nagrodzona za zbieranie puszek aluminiowych i znalazła się wśród 15 szkół z Polski, których przedstawiciele spotkali się w Wólce Milanowskiej w Górach Świętokrzyskich. Wyjazd trwający od 30.09.2010r. do 02.10.2010r. to nagroda połączona z aktywną edukacją dla najlepszych uczestników programu Szkolne i przdszkolne projekty recyklingowe Fundacji RECAL z Warszawy.

W ośrodku bardzo nam się spodobało. Zaraz po zakwaterowaniu i obiedzie prezentowaliśmy swoje osiągnięcia z ubiegłorocznego programu w ramach którego zbieraliśmy puszki aluminiowe. Później braliśmy udział w różnych grach i zabawach prowadzonych przez Państwa Beatę i Krzysztofa Antoszewskich z Kielc. Tego dnia odbyło się również przedstawienie w wykonaniu aktorów wrocławskich. Zachwycili nas oni występem o historii wyrzuconej i zagubionej w lesie puszki, która chciała dotrzeć do recyklingu. Przedstawienie to, pt. Ala w Alulandii było bardzo ciekawe.

Następnego dnia rano pojechaliśmy do Radomska. Mieliśmy okazję zwiedzić tam Centrum Recyklingu aluminiowych puszek po napojach Recan Organizacji Odzysku SA oraz fabrykę produkującą aluminiowe puszki do napojów firmy Ball Packaging Europe Radomsko Spółka z o.o. W tej pierwszej firmie zobaczyliśmy jak zużyte puszki są zgniatane i jak sprawdza się skanerani czy nie ma w nich zanieczyszczeń. Później pracownik drugiej firmy do której się udaliśmy – produkującej aluminiowe puszki - przedstawił nam kolejne etapy tego procesu i … weszliśmy do hali produkcyjnej!!! Trzeba było dla bezpieczeństwa założyć specjalne kamizelki, okulary i z racji ogromnego hałasu włożyć do uszu korki. Wrażenia były niesamowite, nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego! Dostaliśmy jeszcze przy wyjściu drobne upominki i wróciliśmy do ośrodka. Nie na długo.

Wybraliśmy się jeszcze tego samego dnia na Łysą Górę. Po drodze podziwialiśmy panoramę Gór Świętokrzyskich oraz gołoborza. W zdumienie wprawiły nas te obszary bezleśne (gołe od boru), pokryte skalnym rumowiskiem, znajdującym się na stokach pasm górskich . Zrobiliśmy tam mnóstwo zdjęć, ponieważ krajobraz, który nas otaczał był naprawdę imponujący. Na szczycie Łysej Góry zobaczyliśmy opactwo Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Znajdują się tam relikwie z krzyża na którym umarł Pan Jezus. Stąd pochodzi nazwa sanktuarium Święty Krzyż i nazwa Gór Świętokrzyskich.

Bardzo nam się wszystko podobało i żal było trzeciego dnia opuszczać Góry Świętokrzyskie. Na koniec odbyło się uroczyste podsumowanie Zielonej Szkoły i wręczanie dyplomów.

Jesteśmy bardzo szczęśliwe, że mogłyśmy brać udział w tej Zielonej szkole. Na zawsze zapamiętamy chwile spędzone w Wólce Milanowskiej. Cieszymy się, że są fundacje, które organizują dla uczniów takie imprezy. My na pewno będziemy dalej zajmować się zbieraniem puszek aluminiowych.

Humor z lekcji historii

Nauczyciel historii skarży się dyrektorowi szkoły:
- Ja tej 6b chyba nigdy na ludzi nie wyprowadzę! Pytam się ich kto wziął Bastylię, a oni mówią, że to nie oni.
- Niech się Pan nie denerwuje, może to naprawdę ktoś inny.

Nauczyciel zwraca się do ucznia:
- Gdzie podpisano traktat wersalski?
- Na dole, pod tekstem proszę pana.

Wiadomości sportowe

Piłkarze Stelli w Danii

W dniach od 25 - 30. 07. 2010r. uczestniczyliśmy w turnieju w Danii. Pojechaliśmy tam z trenerem Robertem Tomkowiakiem i jego żoną Karolina oraz z zaprzyjaźnioną drużyną ze Szkoły Podstawowej nr 1. Najpierw dotarliśmy autokarem do Niemiec, skąd popłynęliśmy promem na miejsce. W naszej grupie były zespoły ze Słowacjii, Norwegii i Polski. Zajęliśmy 2 miejsce, po czym w fazie pucharowej ostatecznie w turnieju 5 (nie przynieśliśmy wstydu Polsce).

Próbowaliśmy swoich sił ze swoimi przeciwnikami w rozmowach po angielsku. Trzeba stwierdzić, że nie najgorzej nam to wychodziło, a więc warto uczyć się języków. Nasz wyjazd to nie tylko gra w piłkę. Byliśmy na wycieczce nad Morzem Północnymi, w lunaparku, zwiedziliśmy także Kopenhagę. Niestety wszystko co dobre szybko się skończyło i musieliśmy wracać do Polski, zostały tylko wspomnienia i pamiątkowe medale i zdjęcia.

Jesienne wycieczki w niedzielne popołudnia

W niedzielę 26 września 2010r. pojechałam z mamą do Szreniawy, gdzie odbyła się impreza plenerowa pod hasłem: Jesień w domu i zagrodzie - Retro Show. Organizatorem imprezy było Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno - Spożywczego w Szreniawie. Temat spotkania: Jesienne prace w gospodarstwie rolnym i domowym.

Jadąc tam, długo zastanawiałam się nad tym co mnie czeka, co zobaczę, ponieważ dotychczas nie interesowałam się ani gospodarką ani rolnictwem. Jednak po dotarciu na miejsce byłam mile zaskoczona. Oprócz dużej ilości ludzi, było tam mnóstwo maszyn rolniczych. Mogłam oglądać tam wysiew zboża z płachty, pokaz zbioru ręcznego prosa oraz zbioru ziemniaków. Pokazany został również sposób dawnego kiszenia kapusty, ogórków oraz pokaz jak prawidłowo suszyć owoce. Podczas festynu można było oczywiście wszystkiego spróbować. Mnie najbardziej smakował muzealny przysmak - ziemniaki z parownika z gzikiem oraz chleb ze smalcem i ogórkiem kwaszonym. Organizatorzy zapraszali również do degustacji powideł śliwkowych przyrządzonych przez pracowników muzeum.

W ramach festynu odbyły się, cieszące się dużym zainteresowaniem pokazy zabytkowych maszyn i ciągników. W ruch wprawiona została Hipolina, czyli lokomobila samobieżna wyprodukowana w Zakładach Cegielskiego w Poznaniu 1919r.

Impreza w Szreniawie była bardzo udana, dzięki wspaniałej organizacji i dobrej pogodzie. Pod koniec festynu odbył się pokaz tradycyjnego wypieku chleba w piecach chlebowych.

Festyn w Szreniawie cieszy się dużym zainteresowaniem i co roku gromadzi dużą ilość mieszkańców okolicznych miast i wsi. Tego dnia świetnie się bawiłam i mam nadzieję, że w przyszłym roku też tam pojadę. Myślę, że takie rodzinne imprezy są dobrym sposobem na spędzanie niedzielnego czasu.

Magdalena Różańska, kl.5b

Ciągle jeszcze myślimy o wakacjach i przez nieuwagę w zeszytach robimy kleksy!!!

Mój kleks bardzo mi się podoba. Ma piękny purpurowy kolor. Każdy, kto na niego spojrzy, przypomni sobie zachód słońca i wakacje.

Marta Walkowiak, kl.5b

Inter – odgłosy z Cieszkowianki - stopka redakcyjna

Adres redakcji: Szkoła Podstawowa nr 2 im. Augusta hr. Cieszkowskiego,

ul. Żabikowska 40, Luboń

Redaktor naczelny: Magdalena Różańska, kl.5b

Korekta i skład komputerowy: Alicja Walenciak – Galińska