^W górę
  • 1 Kartka z kalendarza
    18.05.2018 - wystawienie ocen proponowanych oraz zagrożeń .................................................................................... 04.06.2018 – wystawienie ocen rocznych
  • 2 Zebrania z rodzicami
    23.05.2018 - zebrania klas 1-3 .................................................................................... 24.05.2018 - zebrania klas 4-7
  • 3 Kartka z kalendarza
    30.05.2018 - Dzień Dziecka Olimpiada sportowa .................................................................................... 01.06.2018 – wolny, z puli dyrektora szkoły, zajęcia opiekuńcze oraz udział w imprezach miejskich
  • 4 Kartka z kalendarza
    11.06.2018 – 15.06.2018 Tydzień wycieczek szkolnych, projekt edukacyjny: Piękna nasza Polska cala .................................................................................... 18.06.2018 - 21.06.2018 Szkolny projekt edukacyjny
  • 5 Kartka z kalendarza
    22.06. 2018 Zakończenia roku szkolnego: .................................................................................... Cz. I - kl. 1-3 - godz. 9.00 .................................................................................... cz. II - kl. 4-7 - godz. 10.00
baner

Odwiedza nas 126 gości oraz 0 użytkowników.

Projekt edukacyjny „Piszę, więc umiem pisać” realizowany w kl. 6a

Prace uczniów klasy 6a wykonane pod kierunkiem wychowawcy Bogumiły Kurzawskiej   

 

Cudowne wspomnienia

     Teraz, kiedy już kończę szóstą klasę bardzo lubię wspominać to, co było wcześniej.

   Na początku pierwszej klasy, kiedy zobaczyłam szkołę, pomyślałam, że jestem jak mała mrówka. Znajomości zawiązałam dopiero po kilku miesiącach. Nie umiałam jeszcze czytać i pisać. Zawsze wiedziałam, że ćwiczenia czynią mistrza, chociaż czasami zdarzały się momenty, kiedy szło mi nie najlepiej i dostawałam słabe oceny. O świecie prawie też nic nie wiedziałam. Przez ten długi czas nauczyłam się wielu rzeczy. Dowiedziałam się różnych ciekawych i zaskakujących faktów. Zawarłam wiele nowych znajomości. Myślę, że rozwinęłam niektóre swoje talenty i w miarę możliwości rozwijałam je. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim nauczycielom, którzy przyczynili się do mojego rozwoju. Uważam, że zawsze będę dobrze wspominać naukę w tej szkole. Zyskałam bardzo dużo doświadczeń przebywając w niej. Uczyłam się głównie po to, by w przyszłości mieć większą wiedzę, żeby wiedzieć dużo o świecie i umieć sobie poradzić w codziennych sytuacjach.

     Myślę, że szkoła jest bardzo potrzebna w życiu i nigdy nie zapomnę spędzonych w niej cudownych chwil.

  Zuzia Płazińska 6a

 

 

Lot na Czerwoną Planetę -  opowiadanie fantastyczne

       Pewnego dnia,  zauważyłam, że jestem w bardzo dziwnym miejscu, gdzie było pełno kamer, komputerów, różnych sprzętów, a przede wszystkim dużo ludzi. Wtedy przyjaciółka powiedziała, że jesteśmy na stacji kosmicznej i niedługo wylecimy w kosmos, a później dotrzemy na Marsa. Gdy to usłyszałam, bardzo się ucieszyłam i zgodziłam się poddać różnym badaniom i na przymiarkę stroju, który zabezpieczał przed ciśnieniem, promieniowaniem kosmicznym i zimnem, bo przecież na tej planecie może być nawet -90 stopni Celsjusza. Po dwóch godzinach wsiadałyśmy do rakiety kosmicznej, w której znajdowało się wszystko, co jest potrzebne do lotu. Usłyszałyśmy w kaskach odliczanie: pięć, cztery, trzy, dwa, jeden, zero. W tej chwili odpaliły silniki i wyleciałyśmy w daleką nieznaną przestrzeń. Zaczęłyśmy rozmawiać:                                             

- Jestem ciekawa, jak naprawdę wygląda Mars - powiedziałam

- Ja też. Ale najbardziej chcę poczuć, jak się żyje na innej planecie i odkryć coś ciekawego - odparła koleżanka.

        Po kilku godzinach wspaniałego lotu, podczas którego zaobserwowałyśmy tysiące gwiazd, planetoid i dwa księżyce Marsa wylądowałyśmy na planecie. Zaczęłyśmy chodzić, a nawet podskakiwać. Grawitacja na Marsie jest mniejsza niż na Ziemi. W pewnym momencie zauważyłyśmy potężne doły, które przypominały kształtem ślad po uderzeniu planetoidy. Wzięłyśmy młotek oraz lupę i zaczęłyśmy badać jeden ślad. Okazało się, że faktycznie są to resztki po planetoidach lub mniejszych meteorytach. Następnie znowu wsiadłyśmy do rakiety i poleciałyśmy na jeden z dwóch księżyców Marsa. Gdy tam doleciałyśmy, zauważyłyśmy trzy satelity krążące wokół Czerwonej Planety i księżyca. W tej samej chwili ktoś powiedział do naszych głośników w kaskach, żebyśmy jak najszybciej umiemy, odlecieli z księżyca, ponieważ jakaś planeta z ogromną prędkością zbliża się do niego. Niestety, nie zdążyłyśmy uciec i z przerażeniem myślałam, że już po nas. Nagle, z wielkim krzykiem obudziłam się i uświadomiłam sobie, że to był tylko koszmarny sen. Następnego dnia w szkole opowiedziałam tę historię koleżankom. Przyznały, że nie chciałyby jej przeżyć ani we śnie ani na jawie.

            Uważam, że przez najbliższy czas nie zdarzy się taka przygoda, ponieważ ludzie nie wymyślili jeszcze takich rakiet i mało ludzi zaryzykowałoby swoje życie aby ją przeżyć.

   Zuzia Płazińska 6a

 

 

Luboń, 25.02.2016r.

  Drogi pamiętniczku!

 

     Niedawno wybrałam się na polowanie z aparatem fotograficznym na sawannę. Byłam podekscytowana wyjazdem w tak piękne miejsce.

     Gdy wysiadłam z auta terenowego wujka, byłam oczarowana tym, co zobaczyłam. Na miejscu ujrzałam bujne trawy i nieliczne drzewa, takie jak: baobaby i akacje. Drzewa te rosną pojedynczo, niemal                  w jednakowych odstępach od siebie z powodu ograniczonej ilości wody. Dają cień dla wielu zmęczonych upałem zwierząt. Jest też tam dużo ssaków roślinożernych: zebry, słonie, nosorożce i żyrafy. Widziałam też strusie afrykańskie. To największe  i najcięższe ptaki świata, które nie latają, ale za to szybko biegają. Są też stada małp, które kryją się na drzewach. Wujek opowiadał o największych drapieżnikach, takich jak: lwy, lamparty i gepardy. Można spotkać też krwiożercze, niesympatyczne hieny. Na szczęście nie spotkałam ich, bardzo się bałam takiego spotkania. Gdy chodziłam po sawannie, zobaczyłam śmieszną antylopę z zakręconymi rogami. Był to eland, który potrafi miesiącami nie pić wody, bo korzysta z tej zawartej w pokarmie roślinnym. Na sawannie są tylko dwie pory roku: sucha czyli bezdeszczowa i bardzo gorąca oraz pora deszczowa z dużymi opadami.

       Wycieczka była bardzo udana. Sfotografowałam bujną roślinność sawanny  oraz wiele zwierząt. Do niektórych udało mi się podejść naprawdę blisko. Na pewno tam jeszcze wrócę. 

    Julka Kalinowska 6a

 Nazywam się Julia Kalinowska i mam 12 lat. Jestem niska, ale mój wzrost mi nie przeszkadza. Bardzo lubię tańczyć jazz, hip-hop oraz dancehall.

 

Wkrótce będę absolwentem

       Początki w szkole podstawowej były trudne. Nie znaliśmy się. Trochę obawialiśmy się szkoły.

      Bardzo ciepło wspominam panią Marzenkę z klasy zerowej, która wprowadziła nas w życie szkolne. Pokazała nam pierwsze litery i cyfry, oraz łagodziła wybuchające między nami spory   i konflikty. Opatrywała nasze rany, szczególnie te na kolanach i łokciach. Trudno było się z nią rozstać, lecz nieubłagalnie po roku staliśmy się pierwszoklasistami. Z kolei pani Kasia przez trzy lata uczyła nas podstaw języka polskiego, matematyki, plastyki i przyrody. Bardzo ciekawie pokazywała nam otaczający nas świat. Zabierała nas na wycieczki, starała się zaszczepić zasady dobrego wychowania. Rozwijała nas ruchowo prowadząc kółko taneczne.

      Znów minęły trzy lata jak z bicza trzasnął i rozpoczęliśmy naukę w klasie czwartej . Skład uczniów  prawie się nie zmienił, a pani od przyrody jest wychowawczynią naszej klasy - jest super. Musieliśmy przygotować się na duże zmiany, ponieważ  poszczególne przedmioty były z innymi nauczycielami. Najbardziej polubiłem matematykę i informatykę, więc chodzę na kółka z tych przedmiotów.

      Myślę, że pobyt w szkole dał mi nie tylko wiedzę, ale i nauczył samodzielności - miło wspominam pobyt w czwartej i piątej klasie na „Zielonej Szkole”. Teraz też nie mogę się jej doczekać.

      Wiedza zdobyta w szkole jest bardzo ważna, ale ważne są również kontakty z kolegami i nauczycielami, którym dużo zawdzięczamy. Pewnie jeszcze nie wiem i nie umiem wielu rzeczy, ale mam jeszcze czas na ich opanowanie w kolejnych szkołach takich jak gimnazjum i liceum. Jak mówi przysłowie - „Człowiek uczy się przez całe życie”.

    Piotr Witt z 6a

 

 

 

Copyright © 2013. Szkoła Podstawowa nr 2 im. Augusta hr. Cieszkowskiego Rights Reserved.


youtube