Pomoc psychologiczno – pedagogiczna

Pomoc psychologiczno – pedagogiczna w szkole odbywa się poprzez:

  • Konsultacje online oraz bezpośredni kontakt  z rodzicem /uczniem. 
  • Regularne zajęcia na podstawie opinii PPP oraz orzeczenia.
  • Współpracę z  Poradnią Psychologiczno – Pedagogiczna, Wschodnia 26 b. tel.: + 48 61 858 19 79
  • Fundacja „Dajemy dzieciom siłę” https://fdds.pl/pomoc-dla-rodzica/ 

Więcej informacji   Pomoc psychologiczno – pedagogiczna

  •                                                                                           

Smaller Default Larger
Opis jesieni oraz list do uczniów w imieniu przyrody.

            Jadę codziennie do szkoły tą samą ulicą i z dnia na dzień jest inaczej. Jesień ma wiele twarzy. 23 września wszystko jest jeszcze zielone, jest ciepło i  nie przeszkadza nawet padający od czasu do czasu deszcz. Lecz co dzień się zmniejsza temperatura, a dzień staje się krótszy.

         Jesień ma zalety, kwitną wrzosy, rosną grzyby w lasach, w sadach spadają pyszne jabłka i gruszki, a słońce jest coraz niżej nad horyzontem. Są też jakieś wady, coraz więcej pada, wszystko staje się najpierw złote, a później szaro-bure. Ptaki zaczynają odlatywać do ciepłych krajów, ale inne, takie jak: gile, jemiołuszki czy czeczotki przylatują do nas na zimę. Wszystko się zmienia, także na polach. Rolnicy skosili już dawno zboże, pszenicę czy żyto, wybrali ziemniaki i buraki cukrowe przez co ziemia jest brązowa.

         Jesień maluje najładniejszy krajobraz, gdy wszystko się robi kolorowe, mówimy, że mamy "złotą polską jesień". Szkoda tylko, że jesień się kończy, ale za rok do nas wróci.

Zuzia Płazińska z kl.4a

Luboń, 22.11.13 r.


 

 List do uczniów

 Kochani!

             Postanowiłam napisać ten list, ponieważ chciałabym Was poprosić o to, abyście przestali mnie zanieczyszczać i zatruwać.

            Przygotowałam kilka porad związanych z moją prośbą.

            Pierwsza - proszę żebyście nie wyrzucali śmieci w lasach, na polach, w górach i nie tworzyli dzikich składowisk śmieci, ponieważ przez to moje dzieci, czyli rośliny i zwierzęta, umierają.

            Druga - proszę Was kochani o segregowanie odpadów, dzięki temu będą one ponownie przetwarzane, a nie wyrzucane na wysypiska, gdzie rozkładają się nawet kilkaset lat i wnikają wraz z trującymi substancjami do gleby. Czy wiecie, że pieluchy, których każde dziecko zużywa kilka tysięcy rozkładają się ponad 100 lat? Przerażające, prawda?

            Trzecia - proszę Was o nie wylewanie zanieczyszczonej wody (ścieków) do jezior

i rzek, ponieważ wtedy rośliny i zwierzęta wodne cierpią i umierają.

            Nie napisałam tego listu tylko z prośbami. Napisałam go również z podziękowaniami za to, że organizujecie specjalne akcje na rzecz środowiska takie jak: Sprzątanie świata  oraz Dzień Ziemi

i systematycznie w nich bierzecie udział. To dla mnie naprawdę dużo znaczy.

Pozdrawiam Was serdecznie

Przyroda

W imieniu przyrody pisała sekretarka Przyrody - Marysia Matusiak  z  kl.5c


 22  listopada 2013 r.

 

List do Uczniów

 

Kochani !

 

    Postanowiłam napisać ten list, ponieważ czuję się zagrożona, słabnę. Potrzebuję Waszej pomocy!

   Ciągłe pyły i gazy strasznie mi przeszkadzają. Palenie plastikowych butelek tworzy wiele trucizn - dioksyn. Niektóre z gazów łączą się i tworzą kwaśne deszcze, przez co obumieram. W dużych miastach ogromne ilości gazów i pyłów unoszą się w powietrzu przez kilka dni lub tygodni, tworząc smog. Te groźne zjawiska zabijają nie tylko mnie, ale także Was.

Strasznie zatrute są ścieki, które płyną do moich rzek, jezior i mórz. Są dwa rodzaje ścieków. Przemysłowe zawierają silnie trujące substancje chemiczne, natomiast ścieki miejskie i wiejskie zawierają resztki jedzenia, odchody ludzi i zwierząt i szczególnie dla mnie niebezpieczne – detergenty czyli substancje myjące. Do zanieczyszczenia wód przyczynia się także rolnictwo, ponieważ rolnicy używają nawozów, środków chwastobójczych lub owadobójczych.

    Bardzo nie lubię odpadów stałych, szczególnie gdy usypuje się je w górki zwane hałdami.

Te sztuczne góry wyglądają odrażająco, nie wspomnę o wstrętnych i trujących zapachach ulatniających się z wysypisk. W miastach i na wsiach ciągle rośnie ilość odpadów na składowiskach śmieci. Dla mnie niebezpieczne są tzw. dzikie wysypiska śmieci – w lasach, górach, nad brzegami jezior i rzek.

    Dla gleby nie jest obojętne posypywanie ulic solą. Sól niszczy korzenie i powoduje zamieranie wszystkich roślin: traw, kwiatów, krzewów, a także drzew.

    Pamiętajcie też, że nie jestem cudotwórcą  i wszystkie dobra, które Wam daję, kiedyś się skończą, zostaniecie wtedy bez surowców.

    Pamiętajcie o mnie i szanujcie mnie.

 

Pozdrawiam Was serdecznie.

 

                                                                                              Przyroda.

 

 

 

W imieniu Przyrody pisała sekretarka Przyrody - Zosia Wrzaskowska z kl.5c